Menu

Życie chłopaka z mniejszego miasta w olbrzymim mieście

Nie każdy widzi stolicę w ten sam sposób. Ja prezentuję mój własny punkt widzenia na życie w nadwiślańskiej stolicy.

Nie mogę zasnąć, więc coś napiszę...

fioletowytymianek

Cześć wszystkim! :) 

Jest pierwsza w nocy i nie mogę zasnąć. Zapytacie dlaczego? Pewnie dlatego, że jest mi mega gorąco, a nie chcę otwierać okna, bo okoliczne owady zaczną traktować mój pokój jak Ziemię Obiecaną :) Jest też inny powod. Szczęście wypełnia mnie jak taki mały balonik, który pompuję uśmiechem, optymizmem, wiarą w swoje siły i traktowaniem każdego dnia jak małego cudu. Łaskocze mnie tak od środka ten balonik,  smyra po brzuchu i w rezultacie nie mogę spać :) 

Zapytacie,  co takiego szczególnego wydarzyło się w moim życiu, że trudno mi zasnąć ze szczęścia? Otóż nic takiego. Po prostu jest wiosna, maj trwa w najlepsze, powietrze pachnie upajająco. Wszystko wydaje się łatwe, świat stoi otworem. Poza tym jestem młodym, zdrowym człowiekiem z pomysłem na siebie, mam ludzi, których kocham. W tym stanie nawet najmniejsze rzeczy cieszą. Spacer po parku, ugotowanie czegoś pysznego, wieczorna przebieżka, uśmiech pani w sklepie czy zrobienie czegoś miłego dla bliskiej osoby - takie prozaiczne rzeczy napełniają mnie pozytywną energią, zapalają gdzieś w moim wnętrzu maleńkie światełka, które sprawiają, że przemierzam świat z uśmiechem na twarzy. Nawet ciężkawy okres w pracy jest błahostką. Gdybym się teraz jeszcze zakochał, chyba wybuchłbym jak fajerwerk z nadmiaru szczęścia! :) 

Czas już kończyć, bo chyba zaczęło robić się zbyt poetycko :)

Kolorowych snów, kochani! I bądźcie szczęśliwi, bo maj to miesiąc stworzony do pielęgnowania szczęścia! :)

Do usłyszenia niebawem! :)   

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

© Życie chłopaka z mniejszego miasta w olbrzymim mieście
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci